niedziela, 25 marca 2012

POWRÓT

Witajcie!
Długo nie mogłam zebrać się do napisania chociaż kilku słów. Nie to, żebym nie chciała, ale jakoś zawsze nie było sposobności.
Te ostatnie miesiące przyniosły wiele zmian a właściwie jedną, zasadniczą,
naszą małą kruszynkę Lenę Marię.
LENA -jeszcze w szpitalu
Od tego momentu świat kręci sie tylko wokół tego małego Bąbelka.
Nie mogę jednak narzekać- Malutka jest grzeczna-je, śpi i robi kupki.
Czasem tylko, gdy juz jest bardzo głodna, nie pozwoli nawet zmienic pielusi tylko krzyczy w niebogłosy o jedzenie.

 
LENA- koniec 1  miesiąca

Kolejna zmianą jest nasza przeprowadzka, która niestety ciągle się odwleka.
Ale może już w tym tygodniu przeniesiemy się do naszego M-4.
Nasze stare mieszkanko już znalazło kupca i czekamy już tylko na podpisanie aktu notarialnego.
W sumie szybko znalazł się kupiec ale tylko dzięki wystawieniu mieszkania w agencji nieruchomości.
***
Zastanawiałam się czy w tym roku podejmować się robienia wielkanocnych decoupagowych pisanek.
Myślała, że przy małej  Lenie będzie to zadanie niedowykonania.
Zaryzykowałam i pokusiłam się o kupno styropianowych jaj. Wzięłam....prawie 50 sztuk.
Wariatka jednym słowem, ale tak powolutku, jedno po drugim i wyrobiłam wszystkie.
Podzielę się z Wami efektami tej pracy.







Dziś w naszej gminie odbył się, już poraz drugi, 
 KIERMASZ WIELKANOCNY.
Przedstawiciele każdego sołectwa prezentowali i sprzedawali własnoręcznie wykonywane ozdoby wielkanocne.



 Pozdrawiam!