piątek, 21 grudnia 2012

PO BARDZO DŁUGIEJ NIEOBECNOŚCI

Czas nie stał w miejscu i nie czekał, aż wreszcie się zdecyduję i napiszę parę słów.                                  Odwiedzałam to miejsce codziennie, zaglądając na ulubione blogi, ale sama nic nie pisałam.
Nazbierało się tego troszkę.
Moja młodsza córcia niedługo skończy 11-ty miesiąc.

Każdy dzień przynosi nowe umiejętności, zaskakuje i rozbawia.
Z pierwszą córcią byłam w domu do ukończenia  przez nią 18 miesięcy.                                                     Dostrzegłam jako pierwsza jej "pierwszy" ząbek, widziałam pierwsze kroki i słyszałam pierwsze słowa.
Teraz, to moja Mama informuje mnie o kolejnych sukcesach mojej córci. Kiedy wracam z pracy do domu słyszę....
" Zobacz jak Lenka dzwoni do ciebie telefonem.... , zobacz jak pokazuje jaki ma kłopot, zobacz jak pokazuje, że kocha misia itd. ....
Szkoda mi tych ulotnych chwil ale cóż... trzeba było wracać do pracy.

W pośpiechu tworzyłam prezent dla nowożeńców. W takim pośpiechu, że nie zdążyłam go nawet sfotografować. Mówi się trudno.
Teraz powstały dwie herbaciarki. Jedna dla przyjaciółki , na spóźniony prezent urodzinowy.
Drugą zamówiła znajoma na prezent gwiazdkowy dla swojej mamy.

Przez ten czas, oczywiście w miarę możliwości, odwiedzałam giełdę.
Kupiłam mnóstwo przedmiotów, które albo już znalazły nowych właścicieli albo jeszcze czekają na przygarnięcie na Jarmarku domowym.







****
Codziennie przeglądam moje ulubione blogi.
Wszystkie Dziewczyny tworzą tak przepiękne świąteczne dekoracje. A moje mieszkanko wcale nie stroi się na święta. Zwyczajnie nie mam czasu.  W mojej głowie pomysły gnieżdżą się jak kury na grzędzie ale z realizacją już jest gorzej.
Pozdrawiam swiątecznie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz