wtorek, 15 stycznia 2013

PRZEPIS NA CHLEB

CHLEB BEZ WYRABIANIA
* 6 szklanek mąki;
* 2 łyżeczki soli;
* 2,5 dag drożdży;
*2 i 2/3 szklanki ciepłej wody.
Składniki mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie posypujemy mąką i odstawiamy do wyrośnięcia na 12-18 godzin.
Po tym czasie masę chlebowa wyjmujemy z pojemnika na posypana mąka stolnicę. 
Formujemy okrągły bochenek zaginając boki do środka. Przekładamy na posypaną mąką lnianą ściereczkę i  zaginamy jej boki, tak aby przykryły chleb. Odstawiamy w cieple miejsce na 1- 2 godzin. 
 Następnie przygotowujemy naczynie do pieczenia. W tym celu wkładamy, do nagrzanego do temperatury 250 stopni piekarnika,  na 45 minut- 1 godziny, żaroodporne naczynie z przykrywką.
Po upływie tego czasu delikatnie wkładamy chleb i przykrywamy przykrywką. Pieczemy 40 minut. Następnie odkrywamy przykrywkę i pieczemy przez 20 minut. 
Po wystygnięciu chlebek jest gotowy do jedzenia.
Można oczywiście dodać do chleba rożne dodatki np:  słonecznik, cebulkę, suszone pomidory, bazylię itp.
Życzę udanych wypieków!

sobota, 12 stycznia 2013

środa, 9 stycznia 2013

DOM PACHNĄCY CHLEBEM...


Przeglądając blogi trafiłam na informację o "chlebie bez wyrabiania", pieczonym w żeliwnym garnku.
A skąd taki garnek wziąć? 
Z dziecięcych lat pamiętam dużą owalną brytfannę, w której mógłby się zmieścić nawet indyk. Niestety okazało się, że  brytfanny dawno już nie ma i moje nadzieje na chlebek odeszły. Długo myślałam, czym można by było zastąpić garnek żeliwny? Przyszedł mi na myśl garnek emaliowany ale nawet takiego nie posiadam. 
No i nagle mnie oświeciło! Przecież garnek żaroodporny spełnia takie same funkcje. Późnym wieczorkiem wymieszałam potrzebne składniki i następnego dnia rano zabrałam się za pieczenie chleba. 





Pachniał niesamowicie i tak samo smakował. Skórka była chrupiąca a miąższ delikatny.
Polecam bardzo gorąco.
http://www.youtube.com/watch?v=13Ah9ES2yTU
Spróbujcie!

piątek, 21 grudnia 2012

PO BARDZO DŁUGIEJ NIEOBECNOŚCI

Czas nie stał w miejscu i nie czekał, aż wreszcie się zdecyduję i napiszę parę słów.                                  Odwiedzałam to miejsce codziennie, zaglądając na ulubione blogi, ale sama nic nie pisałam.
Nazbierało się tego troszkę.
Moja młodsza córcia niedługo skończy 11-ty miesiąc.

Każdy dzień przynosi nowe umiejętności, zaskakuje i rozbawia.
Z pierwszą córcią byłam w domu do ukończenia  przez nią 18 miesięcy.                                                     Dostrzegłam jako pierwsza jej "pierwszy" ząbek, widziałam pierwsze kroki i słyszałam pierwsze słowa.
Teraz, to moja Mama informuje mnie o kolejnych sukcesach mojej córci. Kiedy wracam z pracy do domu słyszę....
" Zobacz jak Lenka dzwoni do ciebie telefonem.... , zobacz jak pokazuje jaki ma kłopot, zobacz jak pokazuje, że kocha misia itd. ....
Szkoda mi tych ulotnych chwil ale cóż... trzeba było wracać do pracy.

W pośpiechu tworzyłam prezent dla nowożeńców. W takim pośpiechu, że nie zdążyłam go nawet sfotografować. Mówi się trudno.
Teraz powstały dwie herbaciarki. Jedna dla przyjaciółki , na spóźniony prezent urodzinowy.
Drugą zamówiła znajoma na prezent gwiazdkowy dla swojej mamy.

Przez ten czas, oczywiście w miarę możliwości, odwiedzałam giełdę.
Kupiłam mnóstwo przedmiotów, które albo już znalazły nowych właścicieli albo jeszcze czekają na przygarnięcie na Jarmarku domowym.







****
Codziennie przeglądam moje ulubione blogi.
Wszystkie Dziewczyny tworzą tak przepiękne świąteczne dekoracje. A moje mieszkanko wcale nie stroi się na święta. Zwyczajnie nie mam czasu.  W mojej głowie pomysły gnieżdżą się jak kury na grzędzie ale z realizacją już jest gorzej.
Pozdrawiam swiątecznie!

środa, 22 sierpnia 2012

MAŁE ŚWIĘTOWANIE

Chrzest Święty
Lena Maria
19 sierpnia 2012



Aniołeczki - podziękowania dla naszych Gości.  



czwartek, 16 sierpnia 2012

GIEŁDOWO-RYNKOWE ZDOBYCZE

Jak zwykle, w niedzielny poranek, wybrałam się na giełdę.
Pospacerowałam, pooglądałam i do domu przytargałam kilka, oczywiście przydatnych, przedmiotów.
Pierwszy, to stara walizka. Zrobiłam sesję zdjęciową z moją córcią i poduszkami.na razie nie mam dla niej miejsca. Tymczasem zamieszkała na Jarmarku domowym.
I jeszcze:


Prawidła i pojemnik na lód też zamieszkały na Jarmarku. 
Prawidła  już nawet znalazły swoich nowych właścicieli.
Ze szklaneczek będą świąteczne lampiony a świeczniki na choinkę posłużą pewnie do stroików.
Zegar ma być w stylu shabby i ozdobić naszą sypialnię. Nie wiem jeszcze czy będzie tylko shabby czy jeszcze dodam jakiś kwiatowy motyw.
Kosze i serwetniki czekają na razie na zagospodarowanie.
Pozdrawiam.