niedziela, 3 marca 2013

GIEŁDOWE ZDOBYCZE

Pomimo wietrznej pogody na naszej giełdzie było dużo stoisk z " niemieckimi starociami".                
Oczywiście wypatrzyłam wiele interesujących przedmiotów, a kilka nawet przygarnęłam.
Najbardziej zadowolona jestem z dębowej witrynki.                                                                                       Marzyłam o takiej.... a tu dziś.
Proszę bardzo- stała i czekała na mnie.                                                          
Cena była bardzo atrakcyjna, nawet dostałam zniżkę na kluczyk, którego brakowało. 

 Mój kluczyk doskonale się wpasował.


Upolowałam jeszcze:
dozownik na ocet
 drewniane zakończenia karniszy 

 kamionkową miseczkę


półeczkę na przyprawy z porcelanową zawieszką


drewniana skrzyneczkę


drewniany talerz 

kamionkowy wizerunek Jezusa


prawidła


filtry do kawy, z których ma powstać wianek


kolejna drewnianą szpulkę


miniaturowe spinacze


haftowana serwetka


To już wszystko.                                                                                                                                            Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tymi zdjęciami. 

Pozwolę sobie jeszcze na dwa zdjęcia jajeczek. 
Już wszystkie są ozdobione . 
Mają za sobą również pierwszą kąpiel w lakierze.



Pozdrawiam!

środa, 27 lutego 2013

JAJKA NA START

Rozpoczęłam pracę nad jajeczkami. W tym roku pokusiłam się o 60 sztuk.                                                     W tygodniu jakoś ciężko znaleźć dłuższa chwilę na pracę nad nimi. Najwięcej  udało mi się zrobić w weekend.
Migawki z jajkowania...







  Pozdrawiam!

wtorek, 15 stycznia 2013

PRZEPIS NA CHLEB

CHLEB BEZ WYRABIANIA
* 6 szklanek mąki;
* 2 łyżeczki soli;
* 2,5 dag drożdży;
*2 i 2/3 szklanki ciepłej wody.
Składniki mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie posypujemy mąką i odstawiamy do wyrośnięcia na 12-18 godzin.
Po tym czasie masę chlebowa wyjmujemy z pojemnika na posypana mąka stolnicę. 
Formujemy okrągły bochenek zaginając boki do środka. Przekładamy na posypaną mąką lnianą ściereczkę i  zaginamy jej boki, tak aby przykryły chleb. Odstawiamy w cieple miejsce na 1- 2 godzin. 
 Następnie przygotowujemy naczynie do pieczenia. W tym celu wkładamy, do nagrzanego do temperatury 250 stopni piekarnika,  na 45 minut- 1 godziny, żaroodporne naczynie z przykrywką.
Po upływie tego czasu delikatnie wkładamy chleb i przykrywamy przykrywką. Pieczemy 40 minut. Następnie odkrywamy przykrywkę i pieczemy przez 20 minut. 
Po wystygnięciu chlebek jest gotowy do jedzenia.
Można oczywiście dodać do chleba rożne dodatki np:  słonecznik, cebulkę, suszone pomidory, bazylię itp.
Życzę udanych wypieków!

sobota, 12 stycznia 2013

środa, 9 stycznia 2013

DOM PACHNĄCY CHLEBEM...


Przeglądając blogi trafiłam na informację o "chlebie bez wyrabiania", pieczonym w żeliwnym garnku.
A skąd taki garnek wziąć? 
Z dziecięcych lat pamiętam dużą owalną brytfannę, w której mógłby się zmieścić nawet indyk. Niestety okazało się, że  brytfanny dawno już nie ma i moje nadzieje na chlebek odeszły. Długo myślałam, czym można by było zastąpić garnek żeliwny? Przyszedł mi na myśl garnek emaliowany ale nawet takiego nie posiadam. 
No i nagle mnie oświeciło! Przecież garnek żaroodporny spełnia takie same funkcje. Późnym wieczorkiem wymieszałam potrzebne składniki i następnego dnia rano zabrałam się za pieczenie chleba. 





Pachniał niesamowicie i tak samo smakował. Skórka była chrupiąca a miąższ delikatny.
Polecam bardzo gorąco.
http://www.youtube.com/watch?v=13Ah9ES2yTU
Spróbujcie!

piątek, 21 grudnia 2012

PO BARDZO DŁUGIEJ NIEOBECNOŚCI

Czas nie stał w miejscu i nie czekał, aż wreszcie się zdecyduję i napiszę parę słów.                                  Odwiedzałam to miejsce codziennie, zaglądając na ulubione blogi, ale sama nic nie pisałam.
Nazbierało się tego troszkę.
Moja młodsza córcia niedługo skończy 11-ty miesiąc.

Każdy dzień przynosi nowe umiejętności, zaskakuje i rozbawia.
Z pierwszą córcią byłam w domu do ukończenia  przez nią 18 miesięcy.                                                     Dostrzegłam jako pierwsza jej "pierwszy" ząbek, widziałam pierwsze kroki i słyszałam pierwsze słowa.
Teraz, to moja Mama informuje mnie o kolejnych sukcesach mojej córci. Kiedy wracam z pracy do domu słyszę....
" Zobacz jak Lenka dzwoni do ciebie telefonem.... , zobacz jak pokazuje jaki ma kłopot, zobacz jak pokazuje, że kocha misia itd. ....
Szkoda mi tych ulotnych chwil ale cóż... trzeba było wracać do pracy.

W pośpiechu tworzyłam prezent dla nowożeńców. W takim pośpiechu, że nie zdążyłam go nawet sfotografować. Mówi się trudno.
Teraz powstały dwie herbaciarki. Jedna dla przyjaciółki , na spóźniony prezent urodzinowy.
Drugą zamówiła znajoma na prezent gwiazdkowy dla swojej mamy.

Przez ten czas, oczywiście w miarę możliwości, odwiedzałam giełdę.
Kupiłam mnóstwo przedmiotów, które albo już znalazły nowych właścicieli albo jeszcze czekają na przygarnięcie na Jarmarku domowym.







****
Codziennie przeglądam moje ulubione blogi.
Wszystkie Dziewczyny tworzą tak przepiękne świąteczne dekoracje. A moje mieszkanko wcale nie stroi się na święta. Zwyczajnie nie mam czasu.  W mojej głowie pomysły gnieżdżą się jak kury na grzędzie ale z realizacją już jest gorzej.
Pozdrawiam swiątecznie!